Oczy

Bezpowrotnie
Przeszyte
Zjawiskowością

Tęsknią pazernie
W wielkim
Łez ślinotoku

Pożądanie
Rozpala czerwienią
Bezsennością

Wspominają
Wypełnione lekką
Motylą miłością

Reklamy

Zaspany

Wiedz, że..

Pamiętam

Szeptał do Ciebie
Bez

Pachniały
Myśli namiętne

Głos z Twych strun
Dla uszu śpiew

***

Ty też..

Pamiętasz

Nie obeszło się
Bez łez

Zmoczone ciała
W strugach słów

Przeszywał zimny
Markotny dreszcz

***

Wiesz, że..

Pamiętam

Każdą chwilę
Najmniejszy gest

Zgaszone szukaniem świata
Myśli na torby dnie

Porannym wiatrem ułożone
W oczach gęste pole rzęs

***

We śnie..

Pamiętam

Pożółkniałe z zazdrości niebo
Włosy w kolorze tęcz

We łzach podtopione
Głodnych pełne urojeń

Nie da się zapomnieć
Żądny kolejnych wspomnień..

..Twój Jot eS

 

Po prostu

Tę obecną nieobecność
Wypełniają pliki tęsknoty

Czuje w sercu głęboko Cię
Bardziej niż kiedykolwiek

Palcem marzę po szybie
Zapamiętałem każdy dotyk

Widzę Twoją twarz wciąż
Zapisaną w malachitowe oczy

Siedzę w bezśnie zaschnięty
Wychwytuję promienie słońc

Piszę wiersz nieprzeciętny
Każdy wers przepełnia sztos

Myślę, co by było wreszcie, lecz
Nie chce iść więcej pod sąd

Leżę sam, chce, a jakoś nie spie
Kocham Cie, jak teraz, bądź!!!

Fort Okęcie po Paniowemu

Mam taki niespełniony sen, by odwiedzić wszystkie Warszawskie forty. Byłem już w dwóch, jednak z pierwszego na razie nie mogę udostępnić zdjęć. Drugim odwiedzonym fortem, był ten na moim pracowym Okęciu, a tam natknęliśmy się na pomnik. Oboje byliśmy zdumieni, że to akurat tu… Polecam poczytać.

http://pani-ironia.blogspot.com/2016/03/ostatni-lot-kopernika-mineo-36-lat-od.html

Czas przyszły

KA!

Ona czuje, ona wierzy, ona wie
Ona kocha, ona ufa, ona chce
Ona tęskni, ona myśli, ona jest
Lecz bez Ciebie wszystko wyższe traci sens!

Ona śpiewa, ona tańczy, ona lśni
Ona pragnie, ona płonie, ona drży
Ona żyje, ona marzy, ona śni
Lecz w tym wszystkim najważniejszy jesteś Ty!

Ona lubi, ona łaknie, ona lgnie
Ona widzi, ona słyszy, ona wie
Ona płacze, ona cierpi, ona brnie
Lecz to z Tobą tylko wszystko przeżyć chce!

Jak Pani napisze… ❤ ❤ ❤

Czas przeszły

Myślę o Tobie
W czasie przyszłym
Teraźniejszym, wybacz
Też.. egoistycznym

Myślę.. nie! Kocham
Wiesz, mam Ciebie w sercu
Piszę, bo tęsknię
Zalewam oczy pamięcią

W moich oczach – Polski Dublin

Trzy dniowa wycieczka do miasta tramwajów, kamienic, sukni ślubnych i optyków zakończona sukcesem! Zwiedziliśmy prawie wszystko co zaplanowane, załatwiliśmy co do załatwienia się kwalifikowało, wróciliśmy zadowoleni. Droga jak widać była piękna, do wieczora kiedy to śnieg zaczął sypać coraz mocniej i częściej. Pierwsze wrażenia? Pamiętam to miasto z dwóch wyjazdów, raz aby odstawić auto firmowe i dwa, kiedy brat zdawał na architekturę. Jakieś urywki, bez spacerów, zwiedzania, przyjazd i wyjazd. Tym razem miało być inaczej..

Z krążących opowieści i małych doświadczeń ukazywał mi się obraz przerażający i zabawny zarazem. „Tramwaje tam wyjeżdżają z bram”, „Wszędzie są tramwaje” i tym podobne. Okazało się, że będzie pierwsze i drugie. Faktem, że tramwaj jest równoprawnym uczestnikiem drogi, jedzie jakby też po ulicy. Bardzo ciekawe.. Gdyby tylko ludzie myśleli i podsuwali się pod prawą krawędź drogi aby ten spokojnie mógł przejechać, nie! Pani motorniczy wysiada i upomina kierowców w dwóch autach.. To na tym się skończyło.. Tramwaje są różne, chyba wszystkie możliwe. Od starych rupieci, ogórków o urokliwym i sentymentalnym wyglądzie, do nowoczesnych niskopodłogówek. Pajęczyny drutów i przewodów nad większością ulic tworzyły niesamowitą wiązankę, a w połączeniu z latarniami i dziesiątkami kratek, zasłon, sieci i rusztowań przy zniszczonych kamienicach po prostu jedność. Coś pięknego w swojej prostocie, zachwycającego architekturą i zabudową, ciekawym pomysłem na komunikację i wiele, wiele innych rozwiązań, które urzekły mnie, niczym jedno z najpiękniejszych miast w jakich byłem, Dublin. Nie było by Dublina bez jego króla, Guinness’a można by powiedzieć. Ano nie było by. To zacne piwo jest także w Polskim mieście w Irish Pub’ie, a to oczywiście na ulicy Piotrkowskiej. Nasłuchałem się o niej wiele, wiele dobrego i sprawdziło się doskonale. Najpiękniej jednak było dalej, gdzie nie ma drogich sklepów czy knajp. Tam stoją prawdziwe cuda, niesamowite budowle, których Irlandzka stolica mogła by tylko pozazdrościć, a Warszawska Starówka, to tu kilka ulic.. Reguła, że im piękniejszy, tym bardziej zniszczony, niestety. Patrząc na zdjęcia w wyszukiwarce, pozostaje tylko zebrać szczękę z blatu. (Pub, Gienia oraz Grimbergena polecam koniecznie, ma ten klimat. P.S. Proponuję zejść w zimę na dół schodkami!).

Sun trip

Zdjęcia pstrykane z samochodu jadącego dość szybko mówiąc delikatnie, często na dużym zbliżeniu więc szału jakości nie ma. Mój błąd, bo uznałem, że na tym małym ekraniku nic nie widać, a to taaakie pięęękne.. Widać jaki spec! 😛

Jest za to piękne słońce i przyjemnie spędzony czas w trasie, przy takich sprzyjających warunkach. Jak dla mnie, byliśmy w Polskim Dublinie.

cdn…

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

A Star

Na niebo

Moich oczu

Niczym gwiazda

Wdrapałaś się zawisając


Nie chcę się obudzić

We śnie muszę pozostać

By na marzeń tablicy ciemnej

Kredą białą imienia sygnaturę kreślić

Sam wtedy nie będę

Jeszcze przyjdzie taki czas
Z imienia przedstawię mój strach

Odwrócę się patrząc w dal
Na pewno z życia odejdę

Pewność tylko chcę mieć, że
Nie będę więcej się bał

Jeśli trzymać nadal będziesz
Mnie Ka za rękę

Mojej nocy Księżycu

Wlewać Cię
Gorącą w gardło
Płonącą powódź

Tulic zmarzniętą
Nietopniejącym
Soplem lodu

Budzić wyspaną
Zostawiać
Zmęczoną znowu

Kochać Cię
Największą pełnią
Księżyca w nowiu

„Jest taki czas”

Jest taki czas
Kiedy nie chcę Cię znać

Jest taki czas
Gdy przestanę się bać, że odejdziesz

Jest taki czas
Kiedy mam już nas dość

Jest taki czas
Gdy poczuję, że kochać już nie będziesz

Jest taki czas
I wierzę, że on nie nadejdzie…

13.01.2016

Właśnie, człowiek się zapoci, wypisze, napracuje, a Panna Ka jednym tchem takie cuda płodzi. :*

Lubię

Lubię taką każdą Ciebie
Cegłę
Wypieczoną
Do czerwoności

Zaiskrzoną
Słońca pędzącym strumieniem
Tyś jak on
Gorący

Lubię taką każdą Ciebie
Bladosiną
W nocnym
Księżyca blasku

Jeśli to strach lub zaskoczenie
Nie bój się
Będę zawsze
Spokojnie lśnij Marzenie

O Skrze cała prawda

Pewna Pani
Subiektywna pewnie

O pewnym stadionie
Pewnego klubu

Z pewnym Panem
Pewnie na przód

Z pewnie otwartymi
Rozlegle pełnymi

Nieba błękitnego
Jeziora szmaragdowego

Zanurzonymi
Oczyma

Polecam: Umierający stadion „SKRA” 🙂

P.S. Szpilki poszły w ruch!

Szeptem

Zakradam się do łóżka
Uszko pieszczę po cichu
Jesteś Tą najważniejszą
Osobą w
moim życiu

Chwytam mocno dłoń Twą
Drugą kładę na poliku
Rozpalonym niczym serce
Endorfin pełne bez liku

Czerwony na nim rumieńce
Uśmiech zrodzony z dotyku
Parują wokół oceany
Skraplają łzy dziś nie w krzyku

Troskliwie tulę w ramionach
Opadają ciśnienia zewnętrzne
Krew w temperaturze wrzenia
Każdy centymetr mówi..

..Weź mnie