Czas przyszły

KA!

Ona czuje, ona wierzy, ona wie
Ona kocha, ona ufa, ona chce
Ona tęskni, ona myśli, ona jest
Lecz bez Ciebie wszystko wyższe traci sens!

Ona śpiewa, ona tańczy, ona lśni
Ona pragnie, ona płonie, ona drży
Ona żyje, ona marzy, ona śni
Lecz w tym wszystkim najważniejszy jesteś Ty!

Ona lubi, ona łaknie, ona lgnie
Ona widzi, ona słyszy, ona wie
Ona płacze, ona cierpi, ona brnie
Lecz to z Tobą tylko wszystko przeżyć chce!

Jak Pani napisze… ❤ ❤ ❤

Reklamy

Mojej nocy Księżycu

Wlewać Cię
Gorącą w gardło
Płonącą powódź

Tulic zmarzniętą
Nietopniejącym
Soplem lodu

Budzić wyspaną
Zostawiać
Zmęczoną znowu

Kochać Cię
Największą pełnią
Księżyca w nowiu

Szeptem

Zakradam się do łóżka
Uszko pieszczę po cichu
Jesteś Tą najważniejszą
Osobą w
moim życiu

Chwytam mocno dłoń Twą
Drugą kładę na poliku
Rozpalonym niczym serce
Endorfin pełne bez liku

Czerwony na nim rumieńce
Uśmiech zrodzony z dotyku
Parują wokół oceany
Skraplają łzy dziś nie w krzyku

Troskliwie tulę w ramionach
Opadają ciśnienia zewnętrzne
Krew w temperaturze wrzenia
Każdy centymetr mówi..

..Weź mnie

Zagryzione wargi

Ty „bardziej” trzymasz mnie za serce
Bije co raz mocniej, co dzień
Tłoczy uczucia szybciej
Stawia kroki pewniej

Grzejesz moje od zła zmarzłe ręce
Okrywasz troską w garści
Chuchasz delikatnie
Rozpalonych pragniesz

Szepczesz „uwierz dobrze będzie”
Prosisz szlachetne sumienie
Chłonną pierś zaciskając

Idąc przed falą tsunami

Patrzysz zachwycająco wciąż
Tęsknisz jesieni mokrym rumieńcem
Ranną rosą wyczekujesz
Suche oko zakraplając karmisz

Mrużąc powieki po raz drugi widzę
Seksownie dwie wzburzone
Wampirycznej żądzy pełne
Przez moje ku nim skierowane

Zębami zagryzione

Głodnymi

Wargi

Przy Tobie

Czuję się
Jedyną gwiazdą

Na zaczarowanym niebie
Zachodzącego wschodu powiek

Takim małym punktem
Blisko
Obok Ciebie

Niegasnącą iskrą zgoła

Jestem ostrym językiem
Żarzących się płomieni
Ciała nagie
W bliskości stapiam

Mienię się
Jesiennym liściem

Tęskniąc przeokropnie
Z wiatru powiewem się zmagam

Czuję się
Rozległym morzem

Przypływam w odpływie stępiony
Głęboko zatapiając wszystkie wspomnienia

Jestem
Jak jego fala

Zalewając Cię ramionami
Na szklankę oczu wylewam marzenia

W sercu ziemią
Biało Czerwoną

Wchłaniam żyzny blizny
Dozgonnie Tobą na nowo natchniony

Kropla po kropli
Nasiąkam

Każdym Twojej buźki kącikiem
Każdy jeden włosa muskam promyk

Kocham
Bądź koło mnie
Zamknij oczy
Pomilcz

Jestem
Nagim sępem

Całą noc i dzień krążę
Żądny zedrzeć z Ciebie ubranie

Jestem
Niczym wilk głodny

Będę za chwil kilka rozpalał
Oddechem niosąc dreszcz swej Pani

Kogo we mnie widzisz
Jak Ty
Jestem Skorpionem

Odbiciem które pokochałaś

Moja Kochana połówko
Po drugiej stronie lustra ramy
Pustej jak moja
Kiedy patrzysz w nią sama

Wieczór Panieński – Alfons Ekshibicjonista

Mhmm.. Prezent na wieczór panieński wyszedł całkiem, całkiem. Rumiane buzie dziewcząt, uśmiechy, aż po same pachy. Wzrost – około 26 cm, waga – 1,8 kg. Forma gipsowa, kilka gadżetów z piwnicy, a kilka ze strychu, do tego świecznik z Ikei robiący za podstawkę.

Wymyśliliśmy z Panną Ka, że postawiony w sypialni będzie dawał odpowiednie do nastroju znaki. I tak, kiedy przyszła żona rozchyli płaszczyk, mąż wiedzieć będzie, że może na coś liczyć. Płaszczyk zakryty oznacza zaś, że może wpaść do niej pomasować stopy i zrobić kochanej małżonce gorącą herbatkę!!!

Moja Tobą spowodowana nieskromność

Błogim strzępkiem wspomnień zakryty
Oczy rygluję w objęciach Morfeusza

Sen niejednokrotnie ukojenie niesie
Nie dziś jednak, znowu jak obumarły
Powiędłe z tęsknoty usta podlałaś
One pazernie pożądliwe, samolubne

Wciąż gorzkie choć słodycz pamiętają
Dopiero co wyssały bez reszty intymność
Ledwo co odlecieć, wzbić się zdążyłaś
Już stękają obrastając w bezwstydność

Ochoczo ślepię z ufnością, wyglądam
Wspominam jak Ty, bez ustanku pragnę
Zoofagia podściela apetyt zdradzając
Pokusa dręczy wciąż obsesjonalnie

Kaprys, fanaberia, tego się spodziewałaś…
Czy pretekst, aby znów Cię doświadczyć