Dziewiąte piętro

Przygniata nie raz trud
Zlodowacenia chmur
Kołek w sercu niesie ból

Pytałem czemu akurat mnie
Właśnie wtedy
Akurat tu

Po jednym wyrywałem
Rosnące plony wyborów
Głowa pełna gorzkich słów

Pozostawione same
Ze sobą
Niczym bez poddanych król

Czarował snem sen
Śnił w dzień sen
Spod powiek mrok dawnych ról

Wnioski niosły żmudnie
Na szczyty gór
Z pracowitych rąk strzepany kurz

Próbuje zejść
Podobno trudniej
Spada się na ziemię w dół z chmur

Próbuję iść
Próbuję przejść
Próbuję.. Nie!

Patrzę i..
Piszę wisząc nad nim
Wiersz znów

Reklamy

16 uwag do wpisu “Dziewiąte piętro

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s