SKRA Warszawa

Nie będę pisał i się rozwodził na temat co i jak oraz skąd, bo nie wiem z 1 ręki i nie zamierzam kopiować tego, co już jest na internetach. Napiszę jak jest i co widzieliśmy na własne patrzałki.

Ka, po obejrzeniu zdjęć pewnego blogera z Łodzi, postanowiła udać się na pobliski stadion Skry, który od lat jest zaniedbany. Przykładem jego chyba poszli Grecy, których budowle po olimpiadzie przedstawiają się w podobny sposób i za pewne podzielą losy stołecznego stadionu.

Wejść można/nie można, jedynie przez siatkę. Z Jednej strony jest firma, która zajmuje się wymianą opon, a z drugiej, po wskoczeniu na metrowy murek mamy siatkę, którą wystarczy odgiąć. Po wejściu, przechwyciłem aparat mojej Pani, a ta oczywiście, „nie potrzebująca pomocy” – ucałowała łukiem brwiowym wystający pręt.. Czapka nie zamortyzowała uderzenia. „Pierwsze koty za płoty”, to dobre określenie w tej chwili. Czapka na jej głowie, to dwoje uszu i słodkie wąsiki! Na szczęście jesteśmy twardzi i się nie zniechęcamy. Ruszyliśmy w obchód. Nałaziłem się jak głupi z góry na dół, oglądając każde wejście. Na jednym zdjęciu jest odgięta blacha w drzwiach, jednak do środka się nie dobraliśmy. Bez latarki – nie polecam. Na kolejnym ze zdjęć, są pomarańczowo-żółte blaszane drzwi, które jak mniemam były otwarte. Wydaje mi się jednak, że z powodu zmian temperatury zacisnęły się tak po prostu. Po chwili szarpania, odpuściłem..

Stadion w totalnej ruinie. Wokoło, od zewnętrznej strony, kilka firm jeszcze wynajmuje pomieszczenia. Aby nie lało im się na głowy przez dziury w dachu, a może aby woda nie stała, porobione zostały prowizoryczne odpływy z rozsypujących się rur.
Dziwi mnie fakt, człowieka mieszkającego nieopodal zakładów Ursus, że tyle metalu leży na wierzchu. W moim Piastowie nie zostało by ani kawałka. Tu widocznie, złomiarzy to nie interesuje. W stolicy są chyba lepsze możliwości zarobkowe. 😛
Ciekawostką może być, że w 5 lub 6 wejściu od lewej strony, tam gdzie wulkanizacja, całość wejścia, aż pod sam sufit wyłożona jest oponami. Trochę to daleko od punktu, gdzie je wymieniają, dlatego mnie to zaskoczyło. Chyba domyślamy się skąd w pobliskich basenach z których mam tylko zdjęcie zjeżdżalni tyle ich? Hmm.. A może po prostu składują je od lat lub nie Niestety na dalsze zwiedzanie okolicy było już za ciemno dla mojego mega-sprzętu… Będziemy wybierali się tam raz jeszcze ponieważ nie wszystko zostało przez nas wyeksplorowane! :)))

Zdjęcia udało mi się chyba umieścić w kolejności w jakiej obeszliśmy stadion.

Polecam spacerek chociażby w tamte strony!

Reklamy

11 uwag do wpisu “SKRA Warszawa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s