Cfely wiśtam, zaraw salanmars

Węszyć non stop kręcić
Z liter dumnych wielkich
Początek edukacji końcem
Progiem abecadła AA pętli

Wytarte klocki na powierzchni
Tarcza wygięta wiersz kpi
Babci nie dogonił na bieżni
Zapowiadał się śpiąc..
…wyszli, zanim weszli

Słup samotny narzeka stercząc
Pieprzyć umie skamląc, jęcząc
Trując szczęście, dom wietrząc
Ślepo brnąc ścieżki depcząc

Zacisk w złości lichych mięśni
Cuchną zgniłe czyny w pięści
Od słów spuchnięte więdną usta
Botoxem napęczniałe
Kaleczy ostra nuta

Kłamstwem kłamstwo nęcąc
Dreszczem drżącym wrzeszcząc
Nurkując w głębię błędną
Dno mętne pod stopami czuć

…Już na pewno
Po pas bagno..

…Brnę
Nie chcę tego..

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Cfely wiśtam, zaraw salanmars

  1. Ciekawy tytuł. 🙂
    Gdy byłam mała, mój Ojciec bardzo często bawił się ze mną we wszelkiego rodzaju szarady i zagadki słowne, np. mijane na spacerze neony czytaliśmy wspak, takie pismo lustrzane. Z tych czasów została mi także umiejętność czytania do góry nogami… Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s