„Niewidzialna wystawa”

Jakiś czas temu odwiedziliśmy z Ka i przyjaciółmi Niewidzialną Wystawę w Warszawie. Moje oczekiwania były nieco inne, co innego wydarzyło się w środku. Niesamowite wrażenia, których nie będę zdradzał, a jedynie polecę się wybrać! Postanowiłem zrobić taką wystawę dzieciom.. taką samą… 😛

Wzięliśmy kominiarki, które zostały po gokartach, i po krótkiej historii na temat tego co się może wydarzyć i jak trzeba się zachowywać, udaliśmy się na górę. Tam chłopcy nie mogli znać ustawienia rzeczy w pokoju.

Dorosły idzie napotykając tysiące przeszkód, widzi w mroku możliwości zrobienia sobie krzywdy, wspomina, więc jest ostrożny. Mimo ciemności, dzieci chętnie brnęły w przód nie zważając na niebezpieczeństwa. Przyspieszyło to całą zabawę. Niestety, pomieszczenie dla Nich nie było problemem, szybko rozpoznali odległości i miejsca, a za mną pojawiali się jak rzepy za plecami zanim zdążyłem wypowiedzieć „podążajcie za głosem”… To musi być obcy głos.. a tata z Nimi w tej sytuacji, w ciemności. Na koniec młodszy się pogniewał. On podglądał, a ja przesunąłem nieco przedmiot pożądania, którego akurat szukali. Walka z brakiem obrazu trwała ze 30 minut, chyba i tak całkiem nieźle!

P.S. Szanowni przeczytajcie sobie felietonik naszego przewodnika z niewidzialnej wystawy – Jarka i jak popieracie podpiszcie petycje. Ja jestem ZA. Bardzo ZA. Ja i Panna Ka!

http://www.warszawa.pl/biznes/gniady-z-blondynka-z-niania-na-wybory/

Niewidzialna wystawa 2 Niewidzialna wystawa 1

Reklamy

19 uwag do wpisu “„Niewidzialna wystawa”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s