Znak utopiony w błękicie

Przysiadłem na dłuższą chwilę
Wdzięczna* myśl się rozwinęła

Wspomnienie

Punkt
Przy punkcie
Niczym poświęcani
Tkwią idole poustawiani
Na smole rozgwieżdżonej
Paluchem wymalowane
Linie łączące kropki
Nie namacalne
Stąd
Jeśli mogę
Pragnę Cię zapytać
Który to upatrzyła sobie
Moja Szanowna celebrytka
Niesamowicie zadziwia
Zaskakująca wciąż
Od reszty inna
Proszę Cię
Bądź
Tuż obok
Dłoń spleć z mą
Jak wtedy ciut skryta
Nie przeczuwałem intuicją
Z początku w niewiedzy
Wariatem się stałem
Na niebie siedzi
Skorpion (Ka)
Siedzę..
..I ja..

Reklamy

13 uwag do wpisu “Znak utopiony w błękicie

  1. Oby nie tylko w lirycznym marzeniu ale tutaj jak najwięcej z nas budziło się ze śpiączki bycia sobą, by prawdziwe „ja” nigdy w nas nie spało. Pokazałeś dobrą klasę, poezję jak nic.
    Serdeczności poranne 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s