Moja Tobą spowodowana nieskromność

Błogim strzępkiem wspomnień zakryty
Oczy rygluję w objęciach Morfeusza

Sen niejednokrotnie ukojenie niesie
Nie dziś jednak, znowu jak obumarły
Powiędłe z tęsknoty usta podlałaś
One pazernie pożądliwe, samolubne

Wciąż gorzkie choć słodycz pamiętają
Dopiero co wyssały bez reszty intymność
Ledwo co odlecieć, wzbić się zdążyłaś
Już stękają obrastając w bezwstydność

Ochoczo ślepię z ufnością, wyglądam
Wspominam jak Ty, bez ustanku pragnę
Zoofagia podściela apetyt zdradzając
Pokusa dręczy wciąż obsesjonalnie

Kaprys, fanaberia, tego się spodziewałaś…
Czy pretekst, aby znów Cię doświadczyć

Reklamy

5 uwag do wpisu “Moja Tobą spowodowana nieskromność

  1. Lektura pełna namiętności i słodyczy!

    Zostawiam Ci krótki komentarz na znak, że ktoś to widział, że ktoś to przeczytał, że pewnej nocy ktoś się w tych słowach rozsmakował.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s